wspomnień czar

maj 6, 2007

Odświeżałem ostatnio.

Fun Lovin Criminals – Ania dała mi płytę więc sobie odświeżyłem twórczość. Bombeczka

tzw. cykl Haiński Ursuli K. le Guin – genialny kawałek fantastyki. Taki Paolini, czy inne “odkrycia” nad którymi brandzlują się nastolatki to powinny obowiązkowo czytać mistrzów (takich jak le Guin) i się od nich uczyć.  A brandzlujące nastolatki mistrzów powinny czytać a nie wzdychać do bezrozumnej sieki serwowanej przez rzekome “odkrycia”

odświeżyłem sobie również “Imperium Słońca” – wróciły wspomnienia jak z kolegami w podstawówce założyliśmy klub miłośników myśliwców, oglądaliśmy razem “Eskadrę Hornet” a takie filmy jak “Ślicznotka z Memphis” katowaliśmy po kilkaset razy. Wtedy sklejało się modele, a na lekcjach rysowało Spitfire’y, Hurricane’y, Fockewulfy a nie jakieś losuksy, czy inne ścierwo.

“Imperium Słońca” to film który trzeba zobaczyć – bo Malkovich, bo Christian Bale, bo rewelacyjna historia i wspaniała szarża bodajże p57. A przede wszystkim jedna genialna scena, której to postanowiłem złożyć hołd w pisanym właśnie komiksie.

Aktualnie czytam “Lalę” Jacka Dehnela. Mam jakieś podejrzane skojarzenia z Hrabalem. To wszystko przez tę wielką narrację! Powoli się czyta, ale taką literaturę trzeba smakować powoli… jakkolwiek pozersko to brzmi.

A kto jeszcze nie widział niech zajrzy tu: http://www.boltcity.com/copper/

wielu by się mogło z tego komiksu naprawdę sporo nauczyć.

Aha

i polecam zakupienie następującej pozycji: “Tekstylia Bis”. Nieoceniony Szymon Holcman spisał biogramy ważniejszych polskich komiksiarzy. Te notki publikowane są też na stronie www.belowradars.com, która chyba już nie bardzo się aktualizuje. W każdym razie Szymon wykonał świetną robotę!

tyle na dziś

Leave a Reply